Newsletter

Login Form



Aktualne wydanie

OkladkaSS-10-2017

20170725-edgetech-banner-160x600-polonaisEDG Swiat Szkla Skyscraper 160x600 BAU OK

EDG Swiat Szkla Skyscraper 160x600 BAU OK 

 

facebook12

czytaj newsy Świata Szkła

- więcej szklanej architektury

 

Baztech

Miesięcznik Świat Szkła

indeksowany jest w bazie

czasopism technicznych

 

 

baner konferencja 12 2017

Wydanie Specjalne

 

Fasady przeszklone termika akustyka odpornosc ogniowa 2016

 

okna pasywne 2015a

 

Fotowoltaika w architekturze okladka

 

20140808Przegrody przeciwpozarowe

 

konstrukcje szklane

 

20140533 Konstrukcje przeszklone 2

 

 

  

FF18 750x150px PL NEUGIERIG

 

 baner mochnik colorimo 750X100

 

lisec SS FastLAne

 

baner-2-krzywe

 

 

 

Dalle de verre, Część 1
Data dodania: 06.03.09

fNajbardziej znaną i szeroko akceptowaną nową techniką witrażowniczą na świecie jest obecnie „dalle de verre”, co można by przetłumaczyć z francuskiego jako „szklany bruk”. Technika ta występuje również pod angielskimi terminami “slab glass”, czy „faceted glass”. Znacznie różni się ona od innych tradycyjnych technik witrażowych. Nie wykorzystuje szkła płaskiego jak to jest w innych przypadkach, lecz opiera się na użyciu szkła w mniejszych lub większych bryłkach. Dopasowane do projektu sztabki szkła zalewane są masą żywiczną lub betonową. Proces powstawania obiektów powoduje w rezultacie efekt zbliżony do mozaiki czystego koloru prześwietlającej lity mur. Obiekt taki może wypełniać przestrzeń okienną albo też stanowić ścianę konstrukcji budowlanej. „Dalle de verre” powraca do pierwotnej funkcji witraża, a więc przemiany nieustępliwego, tępego muru architektonicznego w błyszczącą, kaskadowo spływającą światłem ścianę koloru. Jest to sposób wykorzystania szkła niezmiernie mocno związany z architekturą.






 


Pierwsze przeszklenia znalezione przez archeologów w Egipcie, Grecji i Azji Mniejszej wywodziły się oczywiście wprost z mozaiki, ulubionej w starożytności ozdoby architektonicznej. Były to niewielkie panele drewniane i kamienne, perforowane tak, że w prześwitach osadzone są szkła, niby drogie kamienie w metalu.

Rzemieślnicy średniowieczni wywiedli z owych pierwotnych zastosowań szkła płaskiego witraż składany w ołów z użyciem szkła dmuchanego, a następnie prostowanego technikami piecowymi. Spoiwo, jakim stał się na długie wieki i stosowany jest do dziś profil ołowiany, pozwalało na łączenie skomplikowanych kształtów szkła płaskiego w oknie. Umożliwiło projektowanie postaci i scen, które następnie przy użyciu malatur na szkłach układały się w całe logiczne ciągi opowieści. W katedrach gotyckich przeszklenia ciągle stanowiły pobłyskującą kolorami ozdobną ścianę światła. Stopniowo stały się jednak konkurencją dla malarstwa przedstawieniowego.

Natomiast w Bizancjum owe pierwotnie używane do oświetlania pomieszczeń panele, intarsjowane szkłem, doskonalono w innym kierunku. Przenoszono w przestrzeń otworów architektonicznych mozaiki, wraz z towarzyszącą im ideą ozdabiania wnętrz użytkowych. Mozaika z założenia składa się z niewielkich cząstek, które dopiero w zestawieniu ze sobą w ogromnych ilościach elementów tworzą zamierzone obrazy. Mozaiki układano z kamieni, terakoty, kawałków metali - w tym złota -i wreszcie ze szkiełek, uzyskiwanych poprzez wylewanie niewielkich ilości rozgrzanego szkła do piasku. Bizantyjscy artyści

zamiast osadzać szkła na powierzchni kamienia, zaczęli wiercić w płytach kamiennych otwory i osadzać szkło wewnątrz, umożliwiając przejście przez nie światła. Następnym etapem było zastąpienie kamiennej matrycy najpierw drewnianą, a potem gipsową, która dawała się dużo łatwiej kształtować.

Metropolitan Museum jest w posiadaniu pięknego przykładu glazurowanej mozaiki osadzonej na gipsowym podłożu, która zdobi mihrab - niszę stanowiącą miejsce rytualnych modłów wskazujące kierunek położenia Mekki.

Podobny sposób traktowania powierzchni zdobionej ornamentami roślinnymi i geometrycznymi zobaczymy na przykładzie kamiennego parawanu, jakich niezliczone ilości stosowano w architekturze arabskiej do wypełniania okien, rozdzielania pokoi, otaczania balkonów, tarasów itp. Używane w ścianach zewnętrznych stanowiły idealny sposób złagodzenia blasku słońca i upału, pozwalając jednakże na wymianę powietrza.

Również przeszklenia okienne występują w najstarszych budowlach islamu i, zgodnie z prawem Koranu, nie wykroczyły poza bogate, dywanowe układy ornamentalne. Wiele zachowanych parawanów z dużym prawdopodobieństwem było ozdobione w przeszłości kolorowymi szkiełkami, które jednak nie zachowały się do naszych czasów. Część kamiennych ornamentów rzeźbionych na przestrzał wydaje się wręcz na pewno pozbawiona integralnie związanych z nimi szkieł.

Zatem kołyską „dalle de verre" z całą pewnością jest starożytna kultura perska i saraceńska. Jednak sztuka ta znikła na kilkanaście stuleci, pojawiając się niespodziewanie w latach dwudziestych XX w. we Francji. Początek tego wieku obfitował w odkrycia archeologiczne, zwłaszcza w basenie Morza Śródziemnego. Artyści francuscy zaś eksperymentowali z nowymi kierunkami w architekturze. Obie te okoliczności pozwoliły wskrzesić starożytne techniki przeszkleń.

Wczesnymi pionierami zastosowania współcześnie sztuki budowania oszkleń ze sztabek odlewanych ze szkła kolorowego byli Auguste Labouret i jego współpracownik Pierre Chaudiere. Auguste Labou-ret był niezwykle płodnym artystą, stworzył wiele witraży do katedr, dworców stacji kolejowych, holów hotelowych czy restauracji na statkach pasażerskich. We wczesnych latach trzydziestych pracował przy historycznym szkle. Wynalazł technikę „dalle de verre" próbując połączyć współczesną trwałość przeszklenia z głębią koloru znalezioną w szkle antycznym.

Grubość sztabki szklanej, jej stłuczone powierzchnie, ostro cięte krawędzie dają jej charakterystyczną, bogatą przejrzystość koloru poprzez przepływ i kumulację światła odbijającego się wielokrotnie od powierzchni wewnętrznych bryły. Każdy promień słońca załamuje się inaczej i zmienia kąt świecenia wielokroć odkrywając wciąż nowe odcienie barw masy szklanej. Natomiast matryca, w której osadzone są szkła jest optycznie wiele cięższa niż w tradycyjnych oknach. Zestawienie błyszczącej barwy z ciemnym otoczeniem przypomina arabskie kamienne panele filtrujące światło do zacienionych wnętrz przez wprawione w otwory szkiełka. Kontrast ten wzbogaca kolor szkła, rozświetlając go mocnym blaskiem światła, co w przypadku witraży spajanych ołowiem jest możliwe do osiągnięcia dopiero za pomocą mocnej malatury lub jej kombinacją z wytrawianiem powierzchni szkła płaskiego.

Na wystawie światowej w Paryżu w 1937 r., w Pawilonie Egipskim można było obejrzeć wiele okien zamkniętych panelami gipsowymi w które wprawione były szkła, o wzorach w typowym arabskim stylu. Uznaje się ten typ przeszklenia za bezpośrednie źródło „slab glass" , co w wolnym tłumaczeniu znaczyłoby tyle co witraż sztabkowy.

Na tej samej wystawie Expo 1937 Auguste Labouret w Pawilonie Witraży pokazał, na przykładzie okna ze Świętym Krzysztofem, że technika łączenia szkła sztab-kowego za pomocą cementu daje również możliwości przedstawienia projektu figuralnego i nie pozbawia wcale dzieła szczegółów.

W 1939 r. artysta wykonał techniką „dalle de verre" witraże do kaplicy świątyni St Anne de Beaupre w prowincji Quebec w Kanadzie. Są one uznane za pierwsze okna spajane betonem w Ameryce Północnej. Wywołały pewną rewolucję w spojrzeniu na przeszklenie architektury na świecie i dały początek gwałtownemu rozwojowi tej sztuki przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, gdzie do dziś cieszy się olbrzymią popularnością.

W tym samym czasie Jean Gaudin zaprezentował okno zatytułowane „Uczeń Czarnoksiężnika", które było spojone cementem, aczkolwiek nie składało się z łupanych sztabek szkła jak w technice „dalle de verre", lecz wykorzystywało do przeszklenia technikę „patte de verre", a więc szkło w postaci sztabek wytapianych w rzeźbionych formach gipsowych. Wszystkie szczegóły powierzchni szklanej są w tej technologii zaprogramowane przez ukształtowanie formy, do której wylewa się gorące szkło. Inaczej niż w technologii „dalle de verre", gdzie szczegóły powierzchni szkła uzyskuje się poprzez odłu-pywanie fragmentów młotkiem już na zimno, z odlanych uprzednio jednakowych sztabek szkła. Następnie zalewa się ułożone w formie przygotowane kawałki szkła cementem czy betonem.

Wylewane w hucie sztabki szkła barwione w masie mają obecnie standardowe wymiary ok. 20x30 cm i 2,5 cm grubości. Czasami używa się grubszych wylewek, do 4, 6 a nawet 10 cm grubości. Szkło cięte jest za pomocą pił diamentowych, młotków i dłut. Ze względu na sposób łączenia szkła poprzez zalewanie masą cementową betonową czy inną, nie jest wymagana precyzja cięcia taka jak przy wykonywaniu witraży klasycznych. Natomiast odłamy-wanie i szczerbienie krawędzi, a nawet całych płaszczyzn sztabek szklanych daje niesamowity wręcz efekt płynnego koloru, zintensyfikowanego i rozświetlonego poprzez zwielokrotnienie odbicia światła od wewnętrznych ścianek szkła. Po zalaniu przeszklenia masą wypełniającą przestrzenie między kawałkami szkła otrzymuje się gotowy witraż przypominający mur, a jednocześnie zachowujący nieprawdopodobne wrażenie przezroczystości i głębię koloru. Wiele lat używano jako matrycy do osadzania szkła cementu lub nawet betonu. Materiały owe, poza oczywistymi zaletami, miały w tym zastosowaniu pewne zasadnicze wady. Po zamontowaniu licznych okien okazało się, że cement nie dość dokładnie przylega do powierzchni szkła i czasami odkleja się lekko umożliwiając przesiąkanie wody. Technologia suszenia cementu była również istotna, ponieważ zbyt szybkie schnięcie powodowało powstawanie spękań materiału.

Okno zalane cementem składało się ze szkieł o grubości od pięciu do piętnastu centymetrów, gdyż cement osiągał żądaną wytrzymałość dopiero przy warstwie pięciocenty-metrowej w oknach średniej wielkości. Przy takich gabarytach nietrudno sobie wyobrazić, że problemem niebagatelnym przy montażu był również ciężar przeszklenia. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że witraż, który trzeba instalować przy udziale dźwigu, jest bardzo kruchy i narażony na pęknięcia przy nawet lekkim uderzeniu.

Poszukiwania lepszych substancji łączących elementy szklane w całość przyniosło dość nieoczekiwany rezultat w postaci wykorzystania żywicy epoksydowej. Technologię tę wdrożył do realizacji jej wynalazca, Robert Benes pracujący w pracowni witraży w St. Louis Jacoby and Frei Studios. Benes opatentował wynalazek, a następnie rozpowszechnił go osobiście w całej Ameryce, a potem w Europie. Żywica posiada cechy korzystne w takim jej zastosowaniu. Wiąże w 24 godziny, a więc skraca czas realizacji. Jest elastyczna, czyli praktycznie eliminuje niebezpieczeństwo pęknięcia przy montażu. Ułatwia montaż będąc znacznie lżejszą i w dodatku wytrzymalszą niż beton, co pozwala na zalewanie szkła dwucentymetrową warstwą spoiwa.

Sztabki używane do wykonania okna również mogą być cieńsze, co dodatkowo odejmuje ciężar. Przylegalność do szkła jest bardzo dobra w każdych warunkach, co daje gwarancję szczelności witraża. Przezroczystość materiału ukrywa się zazwyczaj pod cienką warstwą piasku na powierzchni matrycy. Początkowo problem stanowił koszt żywicy wielokrotnie przekraczający koszty cementu. Jednak inne zalety przeważyły na korzyść nowego materiału. Obecnie większość ścian w technice "faceted glass" jest spajane żywicą epoksydową. Choć, oczywiście, zdarzają się również tradycyjnie wykonane okna.

Marta Sienkiewicz

więcej informacji: Świat Szkla 7-8/2005

Fot. 1. Mihrabu http://online.elcamino.edu

Fot. 2 Parawan www.metmuseum.org/works_of_art

Fot. 3.Kamienne okno www,cps.ed.ac.uk

Fot 4 Witraź w stroju arabskim www.arthustern,com

Fot. 5,6,7. Witraże  Laboureta http://collection.ic.ge.ca/relig/sabea

Fot. 8. Odlewanie sztabek http://perso.wanadoo.fr/nicolas.salagnac

Fot. 10. Gotowa sztabka szkła

Fot. 11. Zalewanie żywicą www.ateliers-loire.fr/images/contenu/techniques/verre

Fot. 12. Łupanie szkła www.kitengela.com

Fot. 16. Fragment gotowej pracy www.ateliers-loire.fr

Fot. 14. Przed zalaniem cementem
Fot. 15. Po zalaniu cementem www.gabella-verres.com/produits/verre_securite
Fot. 17. Gotowa praca www.gomulkadesign.com
Fot. 18

 

 

 

01 chik