Spontaniczne pękanie szkła hartowanego to problem, który od dekad spędza sen z powiek projektantom i producentom fasad. Zjawisko to jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ występuje bez ostrzeżenia – tafla szkła, która jeszcze chwilę wcześniej spełniała swoją funkcję, nagle ulega gwałtownemu zniszczeniu. Źródłem takich awarii najczęściej są mikroskopijne inkluzje siarczku niklu (NiS). Choć same w sobie są niewidoczne gołym okiem i pozornie niegroźne, w sprzyjających warunkach potrafią doprowadzić do niekontrolowanego pęknięcia całego elementu.

 

Zdjęcie

 

Aby ograniczyć ryzyko, wprowadzono test Heat Soak (HST), opisany w normie EN 14179-1. Polega on na tym, że szkło po procesie hartowania poddaje się dodatkowej obróbce termicznej – tafle są umieszczane w piecu, gdzie przez kilka godzin utrzymuje się je w temperaturze około 290°C. Jeśli w szkle znajdują się niebezpieczne inkluzje, wywołają one pęknięcie już w kontrolowanych warunkach, a wadliwa szyba nie trafi na plac budowy. W teorii jest to proste i skuteczne rozwiązanie, które pozwala zredukować prawdopodobieństwo spontanicznych awarii do minimum.

 

W praktyce jednak nie wszystko wygląda tak dobrze. Coraz częściej eksperci zwracają uwagę, że proces HST nie zawsze jest przeprowadzany zgodnie z wymaganiami. Przyczyn może być wiele: od nieprawidłowej kalibracji pieca, przez przeciążanie komory, po źle ustawiony profil temperaturowy. Nie brakuje również przypadków, gdy test jest deklarowany, ale faktycznie w ogóle nie został wykonany. Problem polega na tym, że na gotowym produkcie nie ma śladu po przeprowadzonym HST – inwestor czy projektant musi polegać wyłącznie na certyfikacie wystawionym przez producenta. A jeśli test wykonano niepoprawnie, ryzyko awarii pozostaje niemal takie samo, jakby nie był zrobiony wcale.

 

Nowo opublikowany artykuł w czasopiśmie Glass Structures & Engineering rzuca nowe światło na tę kwestię. Autorzy, Philippe Letocart i Francis Serruys, postawili sobie pytanie: czy można jednoznacznie stwierdzić, czy szkło rzeczywiście przeszło Heat Soak Test zgodnie z normą? Odpowiedź okazała się zaskakująco pozytywna. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technik mikroanalizy możliwe jest bowiem prześledzenie historii fragmentów szkła, nawet jeśli element uległ już zniszczeniu.

 

Badania koncentrują się na inkluzjach obecnych w szkle. Okazuje się, że jeśli HST został przeprowadzony poprawnie, inkluzje zachowują się w przewidywalny sposób – zmieniają fazę krystaliczną i ulegają specyficznym przemianom. Natomiast jeśli test był wadliwy lub go pominięto, w inkluzjach można wykryć charakterystyczne nieprawidłowości: nadmiarowe formy siarczku niklu (NiSx, gdzie x > 1), obecność żelaza w stężeniu przekraczającym 0,5% czy inne domieszki, które normalnie zostałyby zneutralizowane w trakcie właściwego cyklu. Innymi słowy – sama struktura inkluzji staje się dowodem na to, czy HST został wykonany zgodnie z normą.

 

Wyniki te mają ogromne znaczenie praktyczne. Dają bowiem projektantom i inwestorom realną możliwość weryfikacji jakości szkła już zamontowanego w budynku. Jeżeli dojdzie do awarii, można przeprowadzić analizę odłamków i sprawdzić, czy producent rzeczywiście wykonał test tak, jak deklarował. Otwiera to nową perspektywę nie tylko dla biegłych sądowych i ekspertów ds. awarii, ale również dla producentów, którzy chcą budować przewagę konkurencyjną w oparciu o rzetelność i transparentność. W dobie rosnących wymagań dotyczących bezpieczeństwa i jakości, takie narzędzie kontrolne może stać się standardem branżowym.

 

Co więcej, badanie podkreśla szerszy problem: brak pełnej kontroli nad procesami, które decydują o bezpieczeństwie konstrukcji szklanych. Certyfikat HST przestał być absolutną gwarancją – potrzebne są metody niezależnej weryfikacji. Artykuł Letocarta i Serruysa pokazuje, że dzięki nowoczesnym narzędziom analitycznym jesteśmy o krok bliżej do stworzenia transparentnego systemu kontroli, który pozwoli wyeliminować nieuczciwe lub niestaranne praktyki.

 

Warto więc, aby inżynierowie, producenci i inwestorzy zapoznali się z tymi wynikami. To nie tylko interesujący przykład połączenia nauki z praktyką przemysłową, ale też sygnał, że przyszłość branży będzie coraz bardziej opierała się na dowodach naukowych i obiektywnej weryfikacji procesów. W kontekście coraz bardziej wymagających projektów i rosnącej skali zastosowań szkła w architekturze, taka wiedza może okazać się kluczowa dla bezpieczeństwa i zaufania do materiału.

 

Pełny artykuł można znaleźć w czasopiśmie Glass Structures & Engineering:

 

Philippe Letocart, Francis Serruys (2025). “Spontaneous breaking of thermally toughened safety glass in facades: can we state if the Heat Soak Test (HST) was done according to EN 14179-1:2005 or not?” Glass Structures & Engineering.

 

Dostęp online: https://link.springer.com/article/10.1007/s40940-025-00292-5

 

Z wyrazami szacunku,

Dr hab. inż. Marcin Kozłowski

Redaktor merytoryczny

 

 

Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu, który opublikowany został w wydaniu miesięcznika "Świat Szkła"

  • Logo - hegla
  • Logo - forel
  • Logo - guardian
  • Logo - swiss
  • Logo termo
  • Logo - saint gobain
  • Logo - polflam
  • Logo - mc diam
  • Logo - lisec
  • Logo - glass serwis
  • Logo - fenzi
  • Logo aw
  • Logo - alu
  • vitrintec wall solutions logo

Copyright © Świat Szkła - Wszelkie prawa zastrzeżone.