O drodze od pierwszych projektów powstających w garażu do firmy obecnej na rynkach międzynarodowych, o automatyzacji, która zmieniła oblicze branży, oraz o wyzwaniach stojących dziś przed producentami maszyn dla przetwórstwa szkła – opowiada Rafał Wysocki, współzałożyciel firmy Glass-Serwis Ewelina Wysocka i współwłaściciel Q-glasstech. Rozmowę przeprowadził Marcin Kozłowski, redaktor merytoryczny miesięcznika „Świat Szkła”.

 

08 09 wywiad 1

 

Marcin Kozłowski: Jak zaczęła się Pana droga zawodowa w branży szklarskiej?

 

Rafał Wysocki: Moja droga do branży szklarskiej nie była wcześniej zaplanowana. Po wypadku komunikacyjnym nie mogłem już wykonywać ciężkiej pracy fizycznej, co zmusiło mnie do zmiany kierunku zawodowego. Wcześniej przez kilka lat pracowałem jako montażysta, serwisant, a następnie konstruktor technolog, zdobywając praktyczne doświadczenie techniczne.

 

Analizując rynek i realne potrzeby klientów, zdecydowałem się odpowiedzieć na konkretne zapotrzebowanie branży. W 2005 roku założyłem firmę Glass-Serwis Ewelina Wysocka, która od początku koncentrowała się na produkcji urządzeń dla przetwórstwa szkła.

 

Pierwsze maszyny powstawały w całości w garażu – od projektu po wykonanie, często przy wsparciu podwykonawców. Ten etap, oparty na samodzielnej pracy, dał początek działalności, którą rozwijamy do dziś.

 

MK: Jakie momenty, decyzje lub projekty były dla Pana lub firmy szczególnie przełomowe?

 

RW: Jednym z pierwszych przełomowych momentów było wynajęcie niewielkiego warsztatu o powierzchni około 300 m², w którym mogliśmy rozpocząć produkcję maszyn na większą skalę. Kolejnym krokiem był zakup nieruchomości oraz budowa w 2010 roku pierwszej hali produkcyjnej z częścią biurową. Pozwoliło to zwiększyć możliwości produkcyjne i rozpocząć ekspansję – początkowo na rynki wschodnie, a następnie europejskie.

 

Obecnie Glass-Serwis Ewelina Wysocka dysponuje powierzchnią produkcyjną około 6500 m² oraz nowoczesnym parkiem obrabiarek, co zapewnia dużą niezależność produkcyjną. Zatrudniamy około 70 osób w obszarze produkcji, serwisu i handlu.

 

Kluczowym etapem rozwoju było również utworzenie w 2011 roku spółki handlowej Q-Glasstech, która uzupełniła działalność produkcyjną o serwis oraz handel maszynami i surowcami dla branży szklarskiej. W początkowym okresie była wyłącznym dilerem Glaston – Bavelloni, co umożliwiło kompleksowe wyposażanie zakładów produkcyjnych. Obecnie Q-Glasstech jest przedstawicielem takich marek jak Northglass, Lattuada, Denver, Boza, Turomas, LNBF czy JINBO.

 

Dziś obie firmy działają równolegle – Glass-Serwis Ewelina Wysocka w obszarze produkcji urządzeń, a Q-Glasstech w zakresie serwisu i handlu – tworząc spójny model współpracy z klientami.

 

MK: Jak na przestrzeni 30 lat zmieniła się branża szkła – technologicznie, organizacyjnie i biznesowo?

 

RW: Największą zmianą była zdecydowanie automatyzacja i usprawnienie procesów produkcyjnych. Procesy, które kiedyś wymagały dużego nakładu pracy ręcznej, dziś realizowane są przez zaawansowane linie produkcyjne.

 

Zmieniło się także podejście do organizacji pracy, jakości i bezpieczeństwa. Pod względem biznesowym branża stała się bardziej globalna, konkurencyjna i wymagająca, ale jednocześnie daje większe możliwości firmom, które inwestują w technologię i rozwój kompetencji.

 

MK: Co obecnie jest największym wyzwaniem, a co największą szansą dla branży szkła w najbliższych latach?

 

RW: Największym wyzwaniem pozostaje tempo zmian technologicznych oraz rosnące koszty energii i pracy. Firmy muszą stale inwestować, aby nadążyć za rynkiem.

 

Z drugiej strony największą szansą jest dalszy rozwój automatyzacji i specjalizacji, a także rosnące zapotrzebowanie na wysokiej jakości, nowoczesne rozwiązania szklarskie – zarówno w budownictwie, jak i przemyśle.

 

MK: Jakie wartości, doświadczenia lub zasady chciałby Pan przekazać młodszemu pokoleniu w branży?

 

RW: Przede wszystkim warto być otwartym na zmiany i nie obawiać się nowych technologii. Branża szkła nagradza tych, którzy potrafią łączyć wiedzę techniczną z praktycznym podejściem do problemów.

 

Ważne są również konsekwencja, cierpliwość i myślenie długofalowe. Sukces rzadko przychodzi szybko, ale solidnie zbudowane fundamenty procentują przez lata.

 

08 09 wywiad 2

 

Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu, który opublikowany został w wydaniu miesięcznika "Świat Szkła"

  • Logo - hegla
  • Logo - forel
  • Logo - guardian
  • Logo - swiss
  • Logo termo
  • Logo - saint gobain
  • Logo - polflam
  • Logo - mc diam
  • Logo - lisec
  • Logo - glass serwis
  • Logo - fenzi
  • Logo aw
  • Logo - alu
  • vitrintec wall solutions logo

Copyright © Świat Szkła - Wszelkie prawa zastrzeżone.