Jadwiga Łuszczewska tworząc powieść uznaną za najpopularniejszy utwór literacki związany z Gdańskiem napisała: „(…) tuż za Zieloną Bramą wsiadali do czółna, które ich wiozło po ciemnej a przepastnej Motławie, okrążając spichlerzową dzielnicę. Tam dopiero można czuć i widzieć, jak silnie bije serce Gdańska.”
Gdańska Wyspa Spichrzów, serce miasta, niczym feniks odrodzona z popiołów, to przestrzeń, w której historia nie została pogrzebana w zawalonych murach. Zamiast tego odżyła w zupełnie nowej formie. Połączenie oryginalnego układu urbanistycznego, fragmentów zachowanych ruin, nowoczesnych rozwiązań i szkła na elewacjach pozwoliło na stworzenie tętniącego życiem miejsca, gdzie dawna i współczesna architektura prowadzą dialog, wzajemnie się dopełniając.

Wyspa Spichrzów znajduje się w centrum Gdańska, w południowej części dzielnicy Śródmieście. Jej brzegi od zachodu wyznacza bieg Starej Motławy, od wschodu Nowej. Na teren wyspy można dostać się pieszo pokonując jeden z kilku mostów m.in. Most Stągiewny, Krowi, Zielony, czy powstałą w 2020 roku obrotową kładkę św. Ducha. Historia Wyspy Spichrzów sięga początków czternastego wieku. Już w 1330 roku na jej terenie wzniesione zostały pierwsze spichlerze należące do Głównego Miasta. Wokół nich wkrótce powstały rzeźnia, folwark miejski, Dwór Popielny i pomniejsze składy. Przeniesiony w czasie współczesny turysta mógłby niemało się zdziwić, gdyby znalazł się na terenie wyspy u schyłku średniowiecza. W tym czasie bowiem była ona jedynie „półwyspem”, oddzielonym od Głównego Miasta rzeką Motławą. Prężnie rozwijający się handel, powiększający się port i wzrastające znaczenie miasta sprawiły, że w XVI wieku na terenie wyspy znajdowało się już około 340 spichlerzy. Nasilające się w tym okresie kradzieże doprowadziły do powstania przekopu Nowej Motławy, która całkowicie oddzieliła portowe magazyny od reszty miasta.
Gdańskie spichlerze były wielokondygnacyjnymi budowlami o prostym planie i dwuspadowym dachu. Wznoszono je przy użyciu popularnej w tym regionie cegły, z elementami drewnianej konstrukcji, kamieni i gliny. Stawiane jeden obok drugiego tworzyły gęstą, pierzejową zabudowę, ciągnącą się wzdłuż brzegów rzeki i w głębi wyspy. Spichlerze nie były numerowane. Każdy nosił niepowtarzalną, często zabawną nazwę, jak np. „Trupia Czaszka”, czy „Czerwony Lew”. W ich wnętrzu gromadzono wszelkie importowane i eksportowane dobra, takie jak zboże, chmiel, drewno, konopie, len, wosk, sukno. Towary były tak cenne, że Rada Miejska powołała Warty Spichlerzowe (niem. Speicher-Wache), składające się aż z 52 osób. Mimo wielu historycznych zawirowań, na przykład powodzi w 1540 roku, kiedy to wyspa znajdowała się przez dwa tygodnie pod wodą, czy też rosyjskiego oblężenia w 1813 roku, które doprowadziło do rozległych zniszczeń, gdańskie spichlerze wciąż funkcjonowały. W XIX wieku na teren wyspy doprowadzono kolej, a do 1914 znajdowały się tam jeszcze 294 budynki, z których 121 nadal pełniło rolę portowych magazynów. Dopiero II Wojna Światowa zakończyła sześćsetletni okres historii wyspy. W 1945 roku walka między Armią Czerwoną a Wehrmachtem doprowadziła do całkowitego zniszczenia zabudowań Wyspy Spichrzów. To co nie zostało zburzone, spłonęło wskutek przenoszenia się niegaszonego ognia z posesji na posesję. Ocenia się, że zniszczeniu uległo dziewięćdziesiąt procent zabudowy miasta. W stanie nienaruszonym wojnę przetrwały jedynie trzy spichlerze Steffen, Deo i Wisłoujście. Reszta została całkowicie zniszczona lub pozostała w znacznym stopniu ruiną.

Po wojnie nie wznowiono działalności na Wyspie Spichrzów. W drugim kwartale 1945 roku rozpoczęto narady dotyczące odbudowy Głównego Miasta. Zdania były podzielone. Wielu uważało, że Gdańska nie powinno się w ogóle odbudowywać, inni uważali że należy i to jak najszybciej. Powojenny wiceprezydent miasta inż. arch. Władysław Czerny rozpoczął opracowywanie koncepcji planu odbudowy Śródmieścia. W plan ten nie była jednak włączona Wyspa Spichrzów.









