
O drodze od początków transformacji gospodarczej do zbudowania silnej reprezentacji branży, o przełomowych decyzjach wzmacniających pozycję polskiej stolarki na rynkach międzynarodowych, o zmianie myślenia o oknie jako systemie oraz o znaczeniu relacji w biznesie – opowiada Janusz Komurkiewicz, Członek Zarządu FAKRO i Prezes Zarządu Związku POiD. Rozmowę przeprowadził Marcin Kozłowski, redaktor merytoryczny miesięcznika „Świat Szkła”. Wywiad ukazuje się w cyklu 30 wywiadów na 30-lecie miesięcznika Świat Szkła.
Marcin Kozłowski: Jak zaczęła się Pana droga zawodowa w branży stolarki budowlanej?
Janusz Komurkiewicz: To historia sięgająca początku lat 90. W branży znalazłem się w 1993 roku, gdy przez wspólnych znajomych poznałem prezesa FAKRO, Ryszarda Florka. Firma zatrudniała wówczas około 40 osób i właśnie zaczynała rozwijać działania marketingowe i eksportowe. Poszukiwano kogoś, kto stworzy dział marketingu – w tamtych polskich realiach było to coś zupełnie nowego.
Dołączyłem do FAKRO 1 stycznia 1994 roku i jestem z firmą związany do dziś. Choć z wykształcenia jestem inżynierem elektrykiem, marketingu uczyłem się szybko i w praktyce – był to intensywny okres budowania podstaw, zarówno w samej firmie, jak i w całej branży kształtującej się w warunkach transformacji.
Od początku zajmowałem się też działaniami eksportowymi – pierwsze okna dachowe trafiły na rynek holenderski, a następnie słowacki. Wkrótce zostałem wyznaczony do reprezentowania FAKRO w Stowarzyszeniu Producentów Stolarki Budowlanej. Tam po raz pierwszy poczułem branżę od wewnątrz – poznałem ludzi, zobaczyłem jej dynamikę i potencjał. Spotykały się tam zarówno duże przedsiębiorstwa, jak i mniejsze firmy prywatne, które – podobnie jak FAKRO – budowały swoją pozycję od zera.

MK: Które momenty lub decyzje były dla POiD szczególnie przełomowe z perspektywy trzydziestoletniej historii?
JK: Przełom nastąpił około 15 lat temu, gdy Ministerstwo Gospodarki ogłosiło Branżowe Programy Promocji. Stolarka budowlana została uznana za jedną z polskich branż eksportowych o strategicznym znaczeniu. Po raz pierwszy pojawiły się realne narzędzia wspierania ekspansji zagranicznej – zaczęliśmy organizować wspólne stoiska na najważniejszych targach budowlanych w Europie. Otworzyło to drzwi do ściślejszej współpracy z największymi graczami rynku i pozwoliło stworzyć dla nich konkretną ofertę w ramach POiD.
Wcześniej skupialiśmy się głównie na wsparciu mniejszych firm – pomagaliśmy im uzyskać aprobaty techniczne, które były kosztowne i trudne do zdobycia indywidualnie. Programy eksportowe zmieniły jednak skalę działania: POiD stał się platformą łączącą interesy całej branży – zarówno dużych koncernów, jak i mniejszych podmiotów.
Dziś związek zrzesza około 120 firm i od kilkunastu lat liczba ta jest stabilna mimo naturalnej rotacji. Co ważne, w wielu segmentach rynku udział naszych członków sięga 90% lub więcej. POiD reprezentuje więc faktycznie kluczowych graczy polskiej branży stolarki budowlanej.
MK: Co zmieniło się w branży przez ostatnie 30 lat – technologicznie, biznesowo, organizacyjnie? Jaki był największy krok do przodu?
JK: Największą zmianą było odejście od postrzegania okna czy drzwi jako izolowanego wyrobu. Dziś myślimy o całym systemie. Okno nie jest już tylko elementem wstawianym w ścianę – to część złożonego rozwiązania, w którym równie ważne jak sam produkt są: sposób montażu, dobór materiałów uszczelniających i izolacyjnych, a także elementy towarzyszące.
Kluczową rolę w tej zmianie myślenia odegrały nasze kampanie branżowe, jak „TERMOMODERNIZACJA+DOBRY MONTAŻ”. Dzięki nim stolarka zaczęła być traktowana jako system obejmujący materiały montażowe, akcesoria, osłony zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na efektywność energetyczną budynku. Rośnie też rola automatyki i sterowania – coraz więcej rozwiązań jest zintegrowanych i obsługiwanych z poziomu aplikacji mobilnych.
Pod względem biznesowym przełomem był dynamiczny rozwój eksportu. Firmy, które w latach 90. startowały jako małe przedsiębiorstwa, urosły do rangi dużych graczy europejskich. Polska stała się liderem eksportu stolarki budowlanej w Unii Europejskiej. Ogromne znaczenie miało przy tym wejście do UE w 2004 roku – fundusze europejskie umożliwiły szybką modernizację parku maszynowego i wdrożenie najnowszych technologii. Połączenie kapitału inwestycyjnego z kompetencjami inżynierskimi i polską przedsiębiorczością sprawiło, że nasze produkty są dziś jednymi z najbardziej konkurencyjnych na świecie.

MK: Co jest dziś największym wyzwaniem, a co największą szansą dla branży stolarki budowlanej?
JK: Największym bieżącym wyzwaniem jest dekoniunktura – wartość sprzedaży stolarki spadła w ostatnich dwóch, trzech latach nawet kilkanaście procent zarówno w Polsce, jak i w całej Europie. Dla sektora tak silnie uzależnionego od eksportu to bardzo odczuwalna zmiana. Firmy muszą optymalizować procesy, zwiększać efektywność i nieraz podejmować trudne decyzje restrukturyzacyjne. Dodatkowym ciosem była utrata rynków wschodnich – rosyjski przestał praktycznie istnieć, ukraiński działa w znacznie ograniczonym zakresie.
Wyraźną szansą jest natomiast fala termomodernizacji budynków obejmująca całą Europę. Już około 60% naszej produkcji trafia na rynek remontów i modernizacji. Programy wsparcia, takie jak „Czyste Powietrze” w Polsce czy analogiczne inicjatywy w innych krajach, napędzają popyt i edukują inwestorów indywidualnych. Branża aktywnie wykorzystuje ten trend, oferując coraz bardziej zaawansowane produkty i aktywnie wspierając procesy modernizacyjne informacyjnie i technicznie. Mimo trudnej koniunktury mamy solidne fundamenty do dalszego wzrostu.
MK: Czy widzi Pan szansę dla polskich firm w kontekście odbudowy Ukrainy po zakończeniu wojny?
JK: Zdecydowanie tak – uważam, że będzie to jedna z największych szans dla naszej branży w nadchodzących latach. Wiele polskich firm jest już obecnych na Ukrainie: część dysponuje własnymi fabrykami – jak FAKRO – inne utrzymują sieci dystrybucji i przedstawicielstwa. Te struktury są dziś w dużej mierze uśpione, ale gotowe do szybkiego uruchomienia.
W chwili rozpoczęcia odbudowy zapotrzebowanie na stolarkę budowlaną będzie ogromne – zarówno w nowym budownictwie, jak i w pracach remontowych. Polska jako kraj sąsiadujący, z dojrzałym zapleczem produkcyjnym i sprawną logistyką, jest naturalnym partnerem tego procesu.
Trzeba jednak pamiętać, że równolegle rośnie lokalna konkurencja. Ukraińskie firmy będą się rozwijać i coraz śmielej wchodzić na rynki zagraniczne, w tym na rynek polski. Dlatego kluczowe jest utrzymanie przewagi technologicznej i organizacyjnej – przygotowanie musi zacząć się już teraz.
MK: Jakie wartości, doświadczenia lub zasady chciałby Pan przekazać młodemu pokoleniu wchodzącemu do branży?
JK: Na pierwszym miejscu postawiłbym relacje. Moje pokolenie budowało biznes, opierając się na bezpośrednich kontaktach – rozmowach, zaufaniu, wzajemnym rozumieniu. To podejście działało i nadal działa. Obserwuję, że młodsze pokolenie chętniej funkcjonuje w świecie cyfrowym i zdalnym, co jest zrozumiałe i naturalne, lecz często idzie za tym deficyt umiejętności miękkich.
Budowanie relacji, empatia, umiejętność prowadzenia rozmowy – to elementy, bez których trudno rozwijać zarówno własną karierę, jak i przedsiębiorstwo. Warto być otwartym na innych, uważnie słuchać i rozumieć potrzeby partnerów, klientów oraz współpracowników.
Równie ważna jest gotowość do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem – nawet jeśli dziś wspieramy firmę, która jutro stanie się naszym konkurentem. Taka otwartość sprzyja rozwojowi całej branży, a gdy branża rośnie, rośnie „tort”, z którego wszyscy czerpiemy korzyści. Patrzenie szerzej niż tylko na własny interes, w długiej perspektywie, przynosi najlepsze efekty.
MK: Dziękuję.

Janusz Komurkiewicz
Prezes Zarządu Związku POID
Absolwent Politechniki Krakowskiej oraz Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Po studiach pracował jako inżynier w firmie POLGRAPH w Nowym Sączu, a od 1994 r. zatrudniony jest w firmie FAKRO. Zaczynał jako kierownik działu Promocji i Reklamy a w 2008 r. został Dyrektorem Marketingu. Obecnie jest członkiem Zarządu FAKRO sp. z o.o. Od 2001 r. reprezentował firmę FAKRO w Stowarzyszeniu Producentów Stolarki Budowlanej, a w 2005 r. po przekształceniu Stowarzyszenia w Związek „Polskie Okna i Drzwi” wybrano go na członka Rady Programowej, potem – na członka Zarządu Związku POID. W 2008 r. w czasie Walnego Zgromadzenie Członków Związku otrzymał funkcję Prezesa Zarządu Związku POID i pełni ją do dziś.
Prywatnie zapalony narciarz i żeglarz. Swoje pasje sportowe realizuje również w działalności firmowej. W ramach marketingowej działalności firmy FAKRO był organizatorem m.in. Narciarskich Mistrzostw Polski Branży Budowlanej, Narciarskich Mistrzostw Świata Dekarzy oraz Mistrzostw Polski Branży Budowlanej w Żeglarstwie Morskim.








