
Marcin Kozłowski – redaktor merytoryczny miesięcznika „Świat Szkła” rozmawia z Franzem Schachnerem – właścicielem firmy systron. Jest to kolejna rozmowa z cyklu 30 wywiadów na 30-lecie miesięcznika „Świat Szkła”, z której dowiemy się o strategicznych decyzjach firmy, ekspansji międzynarodowych rynków oraz antidotum na trudną sytuację rynkową.
Marcin Kozłowski: Jak rozpoczęła się Pana kariera w branży szklarskiej?
Franz Schachner: Zanim rozpocząłem działalność na własny rachunek, pracowałem dla producenta maszyn w branży szklarskiej. W różnych działach zdobywałem pierwsze szlify w tej branży, która pod wieloma względami znacznie różniła się od znanej mi dotychczas branży stalowej.
Już od najmłodszych lat wykazywałem ogromną ciekawość wobec technologii. Szczególnie fascynowało mnie to, jak złożone procesy przemysłowe można zoptymalizować dzięki inteligentnym rozwiązaniom inżynieryjnym. Jednak w dziedzinie pionowej obróbki szkła CNC dostrzegłem niezaspokojone zapotrzebowanie na automatyzację oraz wyraźne opóźnienie w rozwoju.
Na podstawie tej obserwacji powstała firma systron GmbH. Moim celem było dalsze rozwijanie tej dziedziny, wdrażanie innowacyjnych koncepcji automatyzacji i obróbki oraz skuteczne wprowadzanie ich na rynek. To, co zaczęło się od zainteresowań technicznych, z czasem przerodziło się w pasję wspierania przemysłu szklarskiego za pomocą wydajnych, niezawodnych i przyszłościowych rozwiązań.

Jakie momenty, decyzje lub projekty miały szczególny wpływ na Pana lub Pańską firmę?
FS: Moim zdaniem obecnie nie da się objąć całego spektrum obróbki szkła i jednocześnie pełnić rolę pioniera we wszystkich technologiach i procesach. Dlatego podjęliśmy świadomą decyzję o specjalizacji w pionowej obróbce szkła i związanych z nią rozwiązaniach automatyzacyjnych oraz o konsekwentnym rozwijaniu tego obszaru. Z perspektywy czasu była to bardzo dobra decyzja. Ta koncentracja pozwoliła nam zgromadzić dogłębną wiedzę specjalistyczną i opracować innowacyjne, praktyczne rozwiązania.
Kolejnym ważnym kamieniem milowym była ekspansja na rynki międzynarodowe. Projekty w różnych krajach, z których każdy miał własne wymagania i standardy, trwale wpłynęły na nasze ukierunkowanie technologiczne i sposób pracy. Moim zdaniem ta droga okazała się bardzo udana: zarówno my, jak i nasi klienci, możemy dzięki temu uzyskać wyraźną przewagę konkurencyjną, a to z kolei jest czynnikiem, który robi decydującą różnicę, zwłaszcza w trudnych ekonomicznie czasach.
Jak zmienił się przemysł szklarski w ciągu ostatnich 30 lat – pod względem technicznym, organizacyjnym i ekonomicznym?
FS: Moim zdaniem w przemyśle szklarskim zachodzi fundamentalna zmiana: odejście od ręcznych, pojedynczych urządzeń na rzecz zautomatyzowanych i częściowo zintegrowanych linii produkcyjnych. Te nowoczesne linie wymagają znacznie mniejszego nakładu pracy, umożliwiają produkcję większej liczby sztuk, a jednocześnie zapewniają stałą, wysoką jakość.
Pod względem technologicznym automatyzacja i cyfryzacja przekształciły się z opcjonalnych korzyści w niezbędne warunki. Procesy produkcyjne są dziś znacznie bardziej połączone, oparte na danych i wydajniejsze niż jeszcze trzy dekady temu.
Wiele zmieniło się również pod względem organizacyjnym. Oczekiwania klientów dotyczące jakości, terminów dostaw i elastyczności znacznie wzrosły.
Z ekonomicznego punktu widzenia coraz większy nacisk kładzie się na elastyczność, zrównoważony rozwój i efektywność kosztową. Umiejętność szybkiego dostosowywania procesów produkcyjnych do zmieniających się warunków rynkowych jest dziś kluczowym czynnikiem sukcesu.
Jakie jest obecnie największe wyzwanie i jaka największa szansa dla przemysłu szklarskiego w nadchodzących latach?
FS: Jednym z największych wyzwań jest radzenie sobie z rosnącą złożonością – czy to w procesach produkcyjnych, łańcuchach dostaw, czy też w zakresie wymogów regulacyjnych. Jednocześnie firmy muszą pozostać konkurencyjne i innowacyjne. Wyzwanie to stanowi jednak również ogromną szansę. Popyt na wysokiej jakości wyroby szklane w takich sektorach jak architektura, motoryzacja i energia odnawialna stale rośnie. Firmy, które inwestują w inteligentną automatyzację, narzędzia cyfrowe i zrównoważone rozwiązania, będą miały dobrą pozycję, aby skorzystać z tych trendów. Z perspektywy rynku polskiego obserwujemy silny i rosnący popyt na automatyzację i poprawę wydajności, co bardzo dobrze oddaje strategię firmy systron.
Jakie są obecnie największe wyzwania i szanse dla przemysłu szklarskiego?
FS: Obecnie branża boryka się z trudną sytuacją rynkową: wysokie koszty surowców i energii oraz intensywna konkurencja obciążają cały łańcuch wartości. Jednocześnie rośnie złożoność procesów produkcyjnych, łańcuchów dostaw i regulacji. Jednak właśnie w tym tkwi ogromna szansa: popyt i ceny ponownie wzrosną. Firmy, które dobrze się przygotują w tej trudnej fazie, będą mogły lepiej wykorzystać ożywienie gospodarcze i zrobić kolejny krok, podczas gdy dla innych sytuacja stanie się znacznie trudniejsza. Na rynku polskim obserwujemy rosnący popyt na automatyzację i wydajność. Klienci coraz bardziej cenią sobie niezawodność i długoterminowe partnerstwa – co wpisuje się w podejście firmy systron.
Dziękuję.

Franz Schachner
współzałożyciel i dyrektor zarządzający firmy systron GmbH Franz Schachner jest współzałożycielem i dyrektorem zarządzającym firmy systron GmbH, którą założył wspólnie z Reinhardem Gruberem w 2014 roku. Wcześniej, w latach 2008–2014, pracował jako specjalista techniczny w firmie LISEC Maschinenbau GmbH. W systron początkowo pełnił funkcję kierownika technicznego, a w 2015 roku objął stanowisko dyrektora zarządzającego. Dzięki bogatemu doświadczeniu w inżynierii mechanicznej i obróbce szkła, odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu strategii rozwoju technologicznego i innowacji firmy.








